W przeddzień Święta Niepodległości

Kiedy 11 listopada wspominamy odzyskanie niepodległości w 1918 roku, nasze myśli biegną zarówno ku dziejom politycznym, jak i duchowym źródłom wolności.
Odzyskana wtedy Polska była owocem nie tylko pracy i walki, ale także wiary, która przetrwała rozbiory, zsyłki i wojny.
W śród postaci, które kształtowały ducha narodu, szczególne miejsce zajmuje święty Jacek Odrowąż – dominikanin, apostoł jedności, patron Polski przez blisko trzysta lat – oraz marszałek Józef Piłsudski, którego historia zapamiętała jako Ojca Niepodległej.
Jeden działał słowem Ewangelii, drugi czynem politycznym i militarnym. Obaj jednak służyli temu samemu celowi – wolnej Polsce, opartej na wartościach, które łączą, a nie dzielą.

Dziś, w przeddzień narodowego święta, gdy Ojczyzna znów potrzebuje duchowego oddechu i jedności, ich dziedzictwo powraca z niezwykłą aktualnością.
Jak przypomina historyk i teolog Elżbieta Wiater, św. Jacek był człowiekiem dalekowzroczności i umiłowania dobra wspólnego – dwóch cnót, których najbardziej brak współczesnemu światu.
Powrót do jego duchowego patronatu nie jest tylko gestem pamięci. To zaproszenie, by na nowo odkryć, że wolność bez dobra wspólnego nie przetrwa, a jedność bez wiary traci sens.

Niech w tegoroczne Święto Niepodległości wybrzmi wspólne wezwanie:
„Święty Jacku, patronie Polski, prowadź nas ku jedności i pokojowi.”

Święty Jacek – patron na nasze czasy

Wielu świętych wpisuje się w dziejach narodów niczym drogowskazy dla kolejnych pokoleń. Polska od wieków miała swoich orędowników, którzy kształtowali jej duchową tożsamość. Wśród nich jednym z najświetniejszych był św. Jacek Odrowąż – dominikanin, apostoł północy, który przez niemal trzysta lat nosił tytuł patrona Rzeczypospolitej.
Dziś, gdy zmagamy się z podziałami, nieufnością i utraconym poczuciem wspólnoty, jego postać powraca jako wezwanie i propozycja odnowy.

Patron utracony – patron potrzebny

Św. Jacek był oficjalnie patronem Polski od 1686 roku, a jego kult przetrwał nawet czas zaborów i wojen. Dopiero reforma liturgiczna z 1962 roku, dokonana za pontyfikatu Jana XXIII, usunęła go z listy patronów kraju – nie z powodu zapomnienia w wierze, lecz z przyczyn administracyjnych i niedostatecznej znajomości jego kultu poza Polską.

Jednak pamięć o nim nie wygasła. Wciąż w modlitwach i litaniach dominikańskich powtarza się wezwanie: „Patronie Polski, módl się za nami.”
To echo nie tylko tradycji, ale i duchowego przekonania, że Polska potrzebuje świętego, który potrafi jednoczyć rozdzielone, budzić wiarę i przypominać, że życie chrześcijańskie nie kończy się na słowach, lecz na czynie.

Duch wolności i ofiary

Niepodległość odzyskana w 1918 roku była owocem nie tylko geniuszu Piłsudskiego i odwagi żołnierzy, lecz także setek lat modlitwy, ofiary i wychowania do wolności – w domach, klasztorach i sercach, gdzie Polska nigdy nie przestała istnieć.
Ta wolność zrodzona z ducha, której święty Jacek był jednym z pierwszych nauczycieli, dojrzewała przez wieki w sercach Polaków. Gdyby nie to wewnętrzne światło, Polska nie mogłaby się odrodzić – ani w 1918 roku, ani w 1980 roku, gdy rodziła się Solidarność, duchowy zryw całego narodu.
Właśnie w tym sensie Jacek i Piłsudski spotykają się w jednym punkcie:
– pierwszy wskazywał, że prawdziwe zwycięstwo rodzi się z modlitwy,
– drugi dowiódł, że modlitwa musi się przekuć w czyn.

Królowa Polski i towarzyszka świętego Jacka

U boku świętego Jacka od początku jego misji stała Maryja – Matka Boża Jackowa, którą niósł z płonącego Kijowa, ratując Ją wraz z Najświętszym Sakramentem.
To wydarzenie – w XIII wieku symbol duchowego ocalenia – nabiera dziś tragicznej aktualności. Ziemia kijowska znów płonie, znów ludzie niosą z ruin to, co najświętsze: wiarę, nadzieję i życie. Historia zatacza krąg – i znowu w sercach ludzi broniących swojej ziemi rozbrzmiewa echo tamtego czynu: wiara silniejsza niż przemoc.

Święty Jacek wyszedł z Kijowa, niosąc Chrystusa w Eucharystii i Maryję – Matkę, by ocalić to, co najświętsze.
Dziś, gdy Rosja znów niszczy i zabija, jego postawa jest znakiem nadziei i solidarności z narodem ukraińskim. Tak jak wtedy, także i teraz, świętość staje się odpowiedzią na barbarzyństwo, a Ewangelia na przemoc.

Ta sama Maryja, którą Polska uznała za Królową Korony Polskiej i Hetmankę Żołnierza Polskiego, otacza swoim płaszczem także Ukrainę, Litwę i wszystkie ziemie, przez które przechodził Jacek Odrowąż.
Pod Jej opieką zjednoczyli się św. Jacek, Jan Paweł II i Piłsudski – każdy na swój sposób wierny Tej, która prowadzi narody przez burze dziejów.

Duch odnowy – Jan Paweł II

Św. Jan Paweł II – gorliwy czciciel św. Jacka i Maryi – w pamiętnym kazaniu na placu Zwycięstwa w 1979 roku wypowiedział słowa, które przeszły do historii:
„Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi.”
Słowa te stały się modlitwą o odnowę Polski – modlitwą, z której narodziła się „Solidarność” i wolność ducha, która pokonała zniewolenie. Dziś odnowa, o którą prosił Papież, jest potrzebna bardziej niż kiedykolwiek: odnowa serc, języka, sumienia i wspólnoty narodowej, w której duch św. Jacka i opieką Maryi prowadzą ku zgodzie i nadziei.

Czas powrotu

Nie chodzi o przywrócenie tytułu dla samej symboliki. Chodzi o przywrócenie ducha patronatu – obecności świętego, który patronuje temu, co w nas najlepsze.
Święty Jacek może być dziś patronem Polski wiernej Ewangelii, solidarnej wobec słabszych, otwartej na świat, a zakorzenionej w tradycji. Może być patronem pokoju, dialogu i odwagi wiary w czasach, gdy potrzeba świadków, a nie tylko obserwatorów.

Niech więc wołanie:

„Święty Jacku, patronie Polski, prowadź nas ku jedności, wolności i odnowie tej ziemi pod płaszczem Maryi, Królowej Polski.”
stanie się nie tylko modlitwą, ale i programem odnowy duchowej naszego narodu.
________________________________________
Nota redakcyjna

Tekst niniejszy powstał w przeddzień Święta Niepodległości – 11 listopada, w czasie refleksji nad duchowym dziedzictwem Polski i potrzebą wspólnoty opartej na wartościach chrześcijańskich.

Inspiracją stał się artykuł Elżbiety Wiater pt. „Kult św. Jacka jako patrona Polski”, opublikowany w tomie Dominikanie o Polsce i Polakach od XIII do XX wieku (Wydawnictwo W Drodze, Poznań 2020).
Artykuł stanowi część projektu Refleksy kultu św. Jacka na świecie i wpisuje się w duchowo-historyczną refleksję nad rolą św. Jacka Odrowąża – patrona jedności, wiary i dobra wspólnego – w dziejach Polski, której duchową wolność potwierdzili Jan Paweł II, Józef Piłsudski i Maryja, Królowa Polski. Moja poprzednia książka pt: Święty Jacek – Skuteczny Święty, ( "Святий Гіацинт") stanowiąca źródło inspiracji dla niniejszego projektu, została również wydana w języku ukraińskim, aby przypominać o wspólnych duchowych korzeniach i misji pokoju, łączących narody Europy Środkowo-Wschodniej.